OLEJ KTÓRY ODCHUDZA!


OLEJ KTÓRY ODCHUDZA

Odżywia, leczy, pielęgnuje, upiększa – tak w wielkim skrócie można przedstawić właściwości oleju kokosowego. Samą palmę kokosową mieszkańcy Pacyfiku nazywają „drzewem życia”. I nic w tym dziwnego – Ci, którzy spożywają jej owoce uważani są za najzdrowszych ludzi na świecie. Ale najciekawsze jest to, że regularnie stosowany olej kokosowy odchudza!

Orzech kokosowy może przepłynąć dziesiątki tysięcy kilometrów nie tracąc zdolności do kiełkowania. Jak tylko trafi na kawałek gruntu błyskawicznie powstaje z niego nowe drzewo kokosowe. Nazwa pochodzi od hiszpańskiego coco – widmo, duch, bo to właśnie Hiszpanie natrafili na to niezwykłe drzewo podczas jednej ze swoich odkrywczych wypraw, tym samym zapoznając z nim Europejczyków i Amerykanów. Choć ludność zamieszkująca południowe rejony świata korzystała z dobrodziejstw palmy kokosowej od stuleci, w Stanach Zjednoczonych od końca lat sześćdziesiątych olej kokosowy znajdował się na czarnej liście. Wszystko za sprawą nasyconych kwasów tłuszczowych, które stanowią ok. 90% wszystkich tłuszczy jakie zawiera kokos.

Kokos owiany złą sławą…

To właśnie nasycone kwasy tłuszczowe pewien amerykański uczony w 1954 roku powiązał ze wzrostem poziomu cholesterolu, a co za tym idzie dużym ryzykiem chorób serca. Jednak mimo wyeliminowania kwasów nasyconych z diety Amerykanów ich problemy z układem sercowym nie zmniejszyły się. A to dlatego że nie zwrócono wówczas uwagi na fakt, iż kokos zawiera średniołańcuchowe nasycone kwasy tłuszczowe a nie jak inne niezdrowe produkty ich długołańcuchowe odpowiedniki.

Diety niskotłuszczowe – porażka propagandy

Bardzo dużo w połowie ubiegłego stulecia zaczęto mówić o niskotłuszczowych dietach. Propagowano nawet zupełną eliminację tłuszczy z pożywienia, co miało katastrofalne skutki! Tymczasem dobre tłuszcze są absolutnie niezbędne w utrzymaniu zdrowia: dobrej kondycji psychicznej, fizycznej, a także urody. I w tej kwestii trzeba przyznać olej kokosowy nie ma sobie równych. Został on okrzyknięty najzdrowszym olejem świata! A jako produkt leczniczy? Podobno nie ma choroby, której by nie wyleczył.

Złą renomę kokos zawdzięczał we wspomnianym okresie działaczom Amerykańskiego Stowarzyszenia Producentów Soi. Prowadzona przez nich i zakrojona na bardzo szeroką skalę propaganda skutecznie wyeliminowała olej kokosowy z rynku producentów żywności zastępując go, jak łatwo można się domyśleć olejem sojowym. Olej uzyskiwany z soi zawiera także nasycone kwasy tłuszczowe, jednak nie tworzą się one z łatwo trawionych średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych jak w przypadku oleju kokosowego – a z toksycznych kwasów tłuszczowych trans. To m.in. (obok faktu produkowania go w wielu przypadkach z odmian soi genetycznie modyfikowanej) sprawia, że olej sojowy jest jednym z najbardziej szkodliwych olejów stosowanych w diecie.

Cała ta historia bardzo przypomina nam dzisiejszą propagandę dotyczącą rzekomo cudownych leczniczych właściwości margaryn, które to mają zabezpieczyć społeczeństwo przed otyłością, chorobami serca i miażdżycą.

Wracając jednak do oleju kokosowego, warto nadmienić tutaj nazwisko doktora Bruca Fifa, który niemal całe swoje życie poświecił badaniom nad tym niezwykłym orzechem. Napisał wiele bardzo ciekawych prac, które między innymi opisują wspomnianą przeze mnie wyżej historię negatywnej propagandy. Założył także Ośrodek Badań nad Kokosem.

Uważajcie przy zakupie!

Palmy kokosowe to dla nas egzotyczne drzewa, dziś jednak nic nie stoi na przeszkodzie by korzystać z ich dobrodziejstwa. Zarówno orzechy kokosowe jak i gotowe z nich wyroby są łatwo dostępne m.in. w sklepach ze zdrową żywnością. Przy zakupie samego kokosa należy nim potrząsnąć by upewnić się czy w środku jest płyn – woda kokosowa. Jeśli orzech wydaje się pusty bądź soku jest mało należy poszukać innej sztuki. Zawartość płynu w jego wnętrzu jest bowiem najlepszą miarą świeżości kokosa. Bądźcie także czujni przy zakupie oleju kokosowego. Ten w pełni wartościowy o leczniczych właściwościach musi być tłoczony na zimno. W stanie stałym powinien mieć kolor biały i pięknie pachnieć kokosem. Często sprzedawcy oszukują i jako wartościowy oferują olej rafinowany, w kolorze szarym, pozbawiony niemal całkowicie charakterystycznego zapachu.

Woda kokosowa – to sterylny płyn znajdujący się we wnętrzu orzecha kokosowego. Nie zawiera on żadnych zanieczyszczeń, wzmacnia znacząco nasze siły. Cenią go szczególnie sportowcy, gdyż jest źródłem elektrolitów. Zalecany także przy wymiotach, biegunkach i problemach żołądkowych.

Mleczko kokosowe – często mylone z wodą kokosową.. Można je wykonać samodzielnie  w bardzo prosty sposób.

 
 

Przepis na domowe mleko kokosowe

Składniki:

  •  szklanka wiórków

  • 1 szklanka gorącej wody

    Składniki łączymy, zostawiamy na  2 godziny pod przykryciem, po tym czasie dodajemy jeszcze pół szklanki wrzątku i blendujemy przez kilka minut. Po wystygnięciu odcedzamy przez gazę. Możemy powtórzyć czynność: do pozostałych po odciśnięciu wytłoków, dodać pół szklanki wrzątku i ponownie miksować kilka minut. Przecedzić. Mleczko będzie wtedy smaczniejsze i bardziej wartościowe. Przechowujemy zamknięte w lodówce.

    Można używać według uznania, m.in. do kawy, jako składnik deserów. Jest pyszne!

 

 

Co zawiera olej kokosowy?

Olej kokosowy ma niezwykle ciekawy skład. Zdawać by się mogło, że same proporcje wszystkich składników dobrane są wręcz idealnie.

Nasycone kwasy tłuszczowe stanowią 80-90 %, a jest wśród nich:

50-60 % kwasu laurynowego

15-20 % kwasu mirystynowego

7-12 % kwasu palmitynowego

5-11 % kwasu kaprylowego

4-9 % kwasu kaprynowego

1,5-5 % kwasu stearynowego

1-1,5 % kwasu kapronowego

a także nienasycone kwasy tłuszczowe:

4-10 % kwasu oleinowego (omega-9)

około 1,5 % kwasu linolowego (omega-6)

do 0,2 % kwasu linolenowego

Olej kokosowy zawiera także witaminę B2, B6, E i C, kwas foliowy, potas (zdecydowanie w większej ilości niż banany), wapń, magnez, żelazo, fosfor, sód i cynk, a także naturalne antyoksydanty. Jest też doskonałym źródłem elektrolitów.

UWAGA: Olej kokosowy nie zawiera ważnego kwasu omega-3. Gdyby ktoś chciał zastąpić nim stosowane oleje, trzeba pamiętać aby w diecie nie zabrakło kwasów omega-3, a znajdziemy je m.in. w siemieniu lnianym, orzechach, czy tłustych morskich rybach. Idealny stosounek omega-3 do omega-6 zawarty jest w oleju lnianym (zimnotłoczonym).

OLEJ KOKOSOWY

Zastosowanie lecznicze

Wewnętrznie:

Najważniejszym składnikiem i zarazem występującym w największej ilości jest kwas laurynowy. W organizmie przekształca się w monolauryn. W naturze kwas laurynowy znajduje się jedynie w orzechu kokosowym i w mleku matki . Dzięki temu do dziecka trafia substancja, która w znakomity sposób buduje jego odporność już od pierwszych dni życia (dlatego właśnie olej kokosowy jest głównym składnikiem mieszanek dla niemowląt a także szpitalnych roztworów dożylnych dla poważnie chorych pacjentów). Kwas laurynowy ma bardzo silne działanie bakteriobójcze i wirusobójcze. Niszczy drobnoustroje pokryte otoczką lipidową, a zalicza się do nich między innymi wirus HIV, wirus opryszczki, cytomegalowirus, który może być śmiertelny dla płodu, wirus przeziębienia, a także bakteria Helicobacter Pylori, która jest odpowiedzialna za wrzody żołądka i nowotwory układu pokarmowego.

To świetna alternatywa dla syntetycznych antybiotyków, których wielkim minusem jest zabijanie wszystkich bakterii w organizmie, także tych niezwykle potrzebnych. Monolauryn atakuje jedynie szkodliwe drobnoustroje pozostawiając mikroflorę w stanie nienaruszonym. Kwas laurynowy jest także inhibitorem (blokerem) 5-alfa reduktazy (enzymu przekształcającego testosteron w dużo bardziej aktywną formę zwaną dihydrotestosteronem) która jest odpowiedzialna za rozwój procesu łysienia.

I najważniejsze: MCT (medium-chain triglicerides), czyli tzw trójglicerydy średniołańcuchowe – to grupa związków, w skład których wchodzą kwasy tłuszczowe o średniej długości łańcucha węglowego. To właśnie decyduje o ich łatwej przyswajalności i możliwości natychmiastowego wykorzystania jako źródło energii. Trójglicerydy trójglicerydom nie równe: olej kokosowy po spożyciu nie zamienia się w tkankę tłuszczową, a w energię! co stanowi jego niezwykły walor. Z oleju kokosowego pozyskuje się olej MCT który zyskał popularność w dietetyce sportowej. Właśnie dlatego że jest źródłem łatwo przyswajalnej energii (zamiast glukozy). Jego regularna suplementacja pozwala zaoszczędzić zapasy glikogenu w mięśniach, korzystnie wpływa na anabolizm mięśniowy, ograniczając m.in. odkładanie się tkanki tłuszczowej. Regularne spożywanie oleju kokosowego może spowodować spadek wagi ciała o około 0,5 kg tygodniowo!

Trójglicerydy średniołańcuchowe zawarte w oleju kokosowym wpływają również pozytywnie na funkcjonowanie pacjentów cierpiących na chorobę Alzheimera, co wykazało badanie wykonane w 2004 roku. Przeprowadzone studium było krótkoterminowe, jednak efekty zaobserwowano od razu po podaniu pacjentom oleju kokosowego. Wyniki tych badań znakomicie potwierdza historia dr Mary Newport, która olejem kokosowym znacząco poprawiła stan zdrowia swojego męża chorego na Alzheimera. Mężczyzna nie był już w stanie samodzielnie wykonywać podstawowych czynności, a żadne farmaceutyki nie przynosiły poprawy. Kiedy lekarka odkryła że kolejny lek jest syntetyczną formą MTC zaczęła podawać mężowi olej kokosowy. Tym samym niemal całkowicie wyprowadziła go z demencji do stanu, w którym zapamiętywał ludzi i wydarzenia, samodzielnie zaczął wykonywać codziennie czynności.

Jak to działa?

Mózg do efektywnej pracy potrzebuje energii, jednak z wiekiem stopniowo traci zdolność jej wytwarzania z glukozy, co jest szczególnie dotkliwe u osób cierpiących na insulinooporność i problemy metaboliczne. Kiedy glukoza okazuje się niedostępna, idealnym źródłem energii są ciała ketonowe, które wątroba wytwarza z MCT. Okazuje się, że mechanizm tego MCT-ketonowego metabolizmu polega na tym, że organizm odczytuje MCT jako węglowodany, a nie jako tłuszcz. To sprawia, że energia z ketonów dociera do krwiobiegu, jednak bez normalnego skoku insuliny, charakterystycznego dla wprowadzenia do krwi węglowodanów. Według obliczeń dr Newport już nieco ponad dwie łyżki dziennie oleju kokosowego dostarcza nam 20 g MCT czyli dawkę wystarczającą jako środek prewencyjny przeciwko degeneracyjnym chorobom neurologicznym (zawsze należy jednak zaczynać od małych ilości stopniowo je zwiększając).

Kiedy mózg zmniejsza produkcję insuliny (stosunkowo niedawno badania wykazały ze mózg produkuje własną insulinę, aby zamieniać obecną w krwiobiegu glukozę w potrzebny mu do przetrwania pokarm), zaczyna dosłownie głodować. To samo dzieje się z chorymi na Alzheimera: części ich mózgu zaczynają ulegać atrofii lub głodować, a to w efekcie prowadzi do zaburzeń w ich funkcjonowaniu: zaburzeń osobowości, mowy, pamięci czy ruchu.

W efekcie jeśli mózg staje się niewrażliwy na insulinę traci zdolność do przemiany glukozy w energię, a więc może zacząć zanikać z wygłodzenia. Stąd wiadomo również, że u cukrzyków występuje aż o 65% większe ryzyko wystąpienia choroby Alzheimera i obie choroby są ze sobą bardzo silnie powiązane. Stąd bardzo wiele mówi się o ważnej roli jaką powinien pełnić olej kokosowy w diecie chorych na cukrzycę. Po pierwsze ze względu na profilaktykę chorób mózgu, po drugie jako alternatywa dla innych niezdrowych tłuszczy stosowanych w żywieniu.

Jedno jest pewne: szkody wyrządzane mózgowi niewłaściwą dietą i nieuregulowanym poziomem insuliny rozpoczynają się nawet kilkadziesiąt lat przed wystąpieniem widocznych objawów. Dlatego o zapobieganiu tym chorobom należy pomyśleć już w młodości.

Kolejny przykład niezwykłego wpływu oleju kokosowego na zdrowie naszego mózgu opisuje red. Nina Grella, od wielu lat propagująca zdrowy styl życia, która poleciła tę terapię znajomemu lekarzowi. Mężczyzna cierpiał na boreliozę, której objawem była głęboka depresja i coraz trudniejszy kontakt z otoczeniem. Po niespełna tygodniu nawilżania całego ciała olejem kokosowym, lekarz nabrał wigoru, o jaki nikt go nie podejrzewał.

Olej kokosowy łagodzi także stany zapalne przewodu pokarmowego, wspomaga wątrobę i trzustkę, wzmacnia serce, pobudza układ odpornościowy, reguluje trawienie, pomaga przy przeziębieniach, zwiększa przyswajalność wit. E, magnezu i wapnia z pożywienia. Leczniczo działa także mąka kokosowa, która jest świetną alternatywą dla pszenicy, w Polsce jednak jeszcze mało popularna. Jej stosowanie zmniejsza także ryzyko rozwinięcia się chorób serca, obniża poziom złego cholesterolu, chroni przed cukrzycą a nawet rakiem.

Warto również wspomnieć, że obok oleju sezamowego, olej kokosowy stosuje się w przeżywającej właśnie swój renesans ajurwedyjskiej metodzie oczyszczającej zwanej jako „ssanie oleju”: codzienne długotrwałe płukanie ust olejem sprawia, że zęby stają się bielsze, dziąsła mocniejsze, a skóra nabiera blasku. Oczywiście to jedynie zewnętrzne korzyści stosowania tej praktyki, bo łagodzi ona także problemy trawienne, migreny, bóle stawów, zaburzenia hormonalne a także zespół przewlekłego zmęcz

Zewnętrznie:

Kwas laurynowy sprawdza się też doskonale na powierzchni skóry: dzięki swym antybakteryjnym i antywirusowym właściwościom znakomicie pomaga przy zwalczaniu infekcji, wysypek, egzem, zapaleniach i owrzodzeniach skóry, oparzeniach, przy łagodzeniu objawów atopowego zapalenia skóry, przyczynia się także do leczenia drobnych skaleczeń i mikrourazów skóry, łagodzi także ból i świąd po ukąszeniach owadów.

Jest pomocny również przy zwalczaniu tzw stopy sportowca czy stopy atlety – długotrwałej i uciążliwej grzybicy stóp. Dobre rezultaty osiąga się także przy trądziku, szczególnie kiedy zastosowanie zewnętrzne połączymy z wewnętrznym. 

Podobne działanie ma także kwas kaprylowy, a połączenie tych dwóch skladników sprawia, że olej kokosowy z bardzo dużą skutecznością podnosi odporność organizmu.

Kokosowy kosmetyk:

Jego wartości w kosmetyce i pielęgnacji są nieocenione. Olej kokosowy nawilża i ujędrnia skórę, wygładza ją i uelastycznia. Zawiera naturalne antyoksydanty, dzięki którym opóźnia procesy starzenia się, a więc powstawania zmarszczek a także plam na skórze. Można go stosować na skórę całego ciała a także jako maseczka na włosy. Jest to jedyny olej, chroniący włosy przed utratą protein. Dzięki swej niezwykłej budowie jest w stanie wniknąć w strukturę włosa i doskonale go nawilżyć dzięki czemu stają się one mocne a zarazem miękkie i lśniące. Wzmacnia także same cebulki (stosowany na skórę głowy) zapobiegając wypadaniu włosów, pomocny jest także przy łupieżu, gdyż poprawia ukrwienie skóry. Jako maseczkę na całą długość włosów stosujemy przed umyciem (nakładamy na kilka godzin a najlepiej na całą noc). Natomiast by wspomóc nasze rozdwajające się lub puszące włosy nakładamy odrobinkę na same końcówki po umyciu.

A teraz trochę o alternatywach dla syntetycznych kosmetyków.

  1. Kokosowa pasta do zębów

Pasty do zębów w znakomitej większości zawierają sztuczne dodatki, siarczany, a co najważniejsze i zarazem najniebezpieczniejsze dla naszego zdrowia fluor.

Składniki:

  • 1/4 szklanki oleju kokosowego nierafinowanego tłoczonego na zimno, najlepiej aby był w stanie płynnym 

  • 1/2 szklanki sody oczyszczonej

  • opcjonalnie: olejek np. miętowy, ksylitol lub stewia dla słodkiego smaku

  • węglan wapnia (jeśli chcemy by pasta wybielała zęby)

    Olej kokosowy działa antybakteryjnie i przeciwgrzybiczo. Z uwagi na zawartość kwasu kaprylowego skutecznie niszczy szczepy drożdżaka Candida albicans oraz Streptococcus mutans, które to uważane są za główną przyczynę powstawania próchnicy. Ostatnie badania wykazują , że może nawet cofać zmiany próchnicowe. Ponadto wzmacnia dziąsła, zabezpieczając je przed uszkodzeniami.

    Soda stanowi delikatny materiał ścierny, dobrze czyści, choć nie uszkadza, tworzy w jamie ustnej zasadowe środowisko, które powoduje neutralizację kwasów wytwarzanych przez drobnoustroje, te zaś są odpowiedzialne za procesy fermentacji i gnicia, stanowiąc kolejną przyczynę powstawania próchnicy. Dzięki możliwościom pochłaniania zapachów odświeża oddech.

    Ksylitol (cukier brzozowy) także ma działanie przeciwpróchnicze, wzmacnia mineralizację szkliwa i usuwa płytkę nazębną, rozpuszczony w ślinie podobnie jak soda ma odczyn zasadowy, hamując procesy fermentacji.

2. Naturalny antyperspirant

Jest na szczęście wiele alternatyw dla klasycznych dezodoranów, zawierających m.in. parabeny i aluminium (związek neurotoksyczny, powoduje częstszą zapadalnosć na raka piersi u kobiet i chorobę Alzheimera, wraz z parabenami mogą wykazywać działanie rakotwórcze, więcej informacji znajdziecie na stronie). Można znaleźć takie które nie zawierają wymienionych składników, albo zupełnie naturalne jak AŁUN, naturalny minerał górski. Ja polecam przygotowanie własnego antyperspirantu na bazie oleju kokosowego.

Składniki:

  • 4 łyżki oleju kokosowego

  • 1/4 szklanki sody

    Łączymy składniki, umieszczamy w słoiczku i gotowe. Opcjonalnie można dodać odrobinę olejku eterycznego.

    Tak przygotowany antyperspirant jest w 100 % naturalny, nie podrażnia. Dzięki właściwościom bakterio i grzybobójczym oraz antyseptycznym zabezpiecza przed przykrym zapachem. Świetnie nawilża i pielęgnuje.

    Powstała pasta stanowi także skuteczny lek przy różnego rodzaju problemach skórnych (trądzik, egzemy, łuszczyca, odleżyny, trudno gojące się rany)

To chyba na tyle, rozpisałam się troszkę, ale uważam że temat jest niezwykle interesujący i warty dokładnego zgłębienia.

CIEKAWOSTKA: W czasie wojny kiedy brakowało krwi do transfuzji, rannym żołnierzom przetaczano właśnie płyn kokosowy. Woda kokosowa bowiem znajdująca się wewnątrz orzecha kokosowego jest całkowicie sterylna, dodatkowo świetnie miesza się z krwią i jest szybko przyswajana przez organizm.

Wszystko wskazuje na to, że drzewo kokosowe to prawdziwy cud natury!

Źródła:

http://planetazdrowie.pl/index.php/faq

http://cudownediety.blogspot.com/2011/11/dlaczego-tuszcz-kokosowy-jest-szkodliwy.html

http://www.rp.pl/artykul/1005553.html?p=2

https://pracownia4.wordpress.com/2011/03/08/cztery-lyzki-tego-pokarmu-dla-mozgu-moga-zapobiec-chorobie-alzheimera/

http://www.olej-kokosowy.eu/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *